Zbrodnia
Wrzesień 24th, 2009 by adminPonieważ sprawcą zbrodni może być ktoś z mieszkańców osady — znowu odezwał się sierżant — zakazuję wam mówić komukolwiek o prawdziwej przyczynie zgonu, niech wszyscy sądzą, że Ley po prostu zamarzł. Przestrzegaliśmy tego zakazu i przez pewien czas przed pogrzebem i przez długi czas po pogrzebie wszyscy cywilni mieszkańcy Zagubionego Tropu rozmawiali tylko o tym, [...]
Allan Ley
Wrzesień 24th, 2009 by adminMoże Ley miał przy sobie pieniądze? — usiłowałem zgadnąć. — Umiesz rozumować logicznie, Owen, dlatego zastanów się chwilkę: czy mając pieniądze w kieszeni wędrowałbyś na północ, czy raczej usiłowałbyś przedostać się na wschód, tym bardziej że można by wówczas skorzystać z różnych środków komunikacji. Czy mając pieniądze nie postarałbyś się o kupno nowej odzieży i [...]
Śnieżna ślepota
Wrzesień 24th, 2009 by adminZbyt wielkie dziś słońce, można oślepnąć. Jeszcze w Reginie słyszałem o „śnieżnej ślepocie” i bolesnych skutkach wpatrywania się w iskrzącą od słońca biel. Kiedy wędrowiec ślepnął na kilka lub kilkanaście godzin, towarzyszył dotkliwy ból oczu. Jeśli wędrował samotnie, koniec mógł być tragiczny. Dlatego właśnie wyposażono policjantów w okulary z ciemnego szkła. Dziś jednak takich okularów [...]
Nadciąga zima
Wrzesień 24th, 2009 by adminI nie mylił się. Nadciągała stopniowo zima. Słupki, w termometrach kurczyły się dzień po dniu i noc po nocy. Śniegi przykrywał pola coraz grubszą warstwą, co dla sierżanta stało się nową okazją do dalszego ćwiczenia nas w marszach z rakietami. Teraz już nie padałem na nos. lecz do wprawy, z jaką poruszał się Ponsonby lub [...]
Niskie temperatury
Wrzesień 24th, 2009 by adminNauka chodzenia trwała, z przerwami na inne roboty, przez wiele, wiele dni. Poczęliśmy (Dick i ja) dawać sobie wreszcie radę z tym trudnym dla nas sposobem pokonywania przestrzeni. Ponieważ warstwa śniegu nie była gruba i sierżant ugodził się, abyśmy na piesze patrole nie zabierali rakiet. /byt absorbowały naszą uwagę. Dni były pochmurne, termometr wskazywał zaledwie [...]
Rakiety śnieżne
Wrzesień 24th, 2009 by adminUważaliśmy, a jakże! Po czym przywiązano mi do butów rakiety. Raczej — ja zostałem do nich przywiązany, jak się natychmiast okazało. Zapragnąłem chwacko pomaszerować przez białą płaszczyznę. Wszystko mnie popychało do takiego marszu, lecz. nogi odmówiły posłuszeństwa. Runąłem. A podnieść się, mając rakiety przypięte, to nie lada sztuka! Runąłem po raz drugi. Dopiero Ponsonby pomógł [...]
Obcy człowiek
Wrzesień 24th, 2009 by adminKolejne dni utwierdziły mnie w przekonaniu, że obcy człowiek nie zawitał w te okolice. Nie otrzymaliśmy na ten temat informacji ani ze strony stałych mieszkańców Zagubionego Tropu, ani od właścicieli dalej leżących farm, ani od interesantów faktorii. Nie wiedział nic na ten temat nasz pocztmistrz, regularnie odwiedzający Garrick, tyle że teraz z nabitym remingtonem pod [...]
List gończy
Wrzesień 24th, 2009 by adminList gończy ostał dokładnie przepisany w kilku kopiach i rozlepiony w najbardziej widocznych miejscach: na ścianach i płotach zabudowań osady. Bardzo przejąłem się tym listem i przy patrolowaniu okolicy wytrzeszczałem oczy na każdy ślad przypominający odbicie ludzkiej stopy. Lecz po kilkunastu dniach moja czujność osłabła i prawie że zapomniałem o wydarzeniu. Gerard Ponsonby, najbardziej z [...]
Dawne zwyczaje
Wrzesień 24th, 2009 by adminW obronie dawnych zwyczajów pamięć przywodziła jedynie obrazy dobrobytu i szczęścia, a nie głodu i klęski. Mała Fvoka wiedział o tamtych dniach tyle, ile opowiedział mu sędziwy brat matki. O zwycięstwach i sukcesach. Nie tęsknił do łuku i strzał, a faktorię odwiedzał tylko, by zaopatrzyć kule na zimowy sezon łowiecki, a przy okazji przysłuchać rozmowom [...]
Polowanie
Wrzesień 24th, 2009 by adminI nie bez racji. Przecież nikt z młodych wojowników nie potrafi już polować przy pomocy łuku. Hucząca i płosząca zwierzynę broń palna przysparzała więcej mięsa niż pierzaste strzały. Mężczyźni tyli, a ich sąuaw stawały się leniwe jak nigdy, odkąd osiedlono się nad jeziorem. Przestały grozić Czipewejom głodowe zimy. Gdy zawiodła zwierzyna i nie dopisały połowy, [...]